intensywne opady deszczu
20°
20°
piątek
Reklama
Jarosław Brzęczek / klobucka.pl
Jest ugoda z byłą urzędniczką
17 sierpnia 2020 r. | 11:08
9

W Pankach, w środę 3 października 2018 r. ogłoszono nabór na wolne stanowisko urzędnicze Podinspektor ds. Wymiaru Podatku w urzędzie gminy Panki. W wyniku wstępnej selekcji do następnego etapu naboru zakwalifikowały się cztery kandydatki, by ostatecznie wygrała konkurs Anastazja Krzemińska. Konkurs został przygotowany i przeprowadzony w sposób niejasny i budzący wiele zastrzeżeń, a także oprotestowany przez jedną z uczestniczek, która ujawniła, że po rozpoczęciu konkursu pomieszczenie opuścił jeden z członków komisji i do zakończenia już nie powrócił. w komisji nie było żadnego pracownika merytorycznego, testy były wielokrotnego wyboru, a po zakończeniu części teoretycznej ich nie sprawdzono, przechodząc od razu do rozmowy kwalifikacyjnej. Nabór nie został unieważniony.

Już po przegranych wyborach przez Bogdana Praskiego i zmianie wójta, urzędniczka pozostała na stanowisku jednak ze względu na zmiany w planie pracy i reorganizacji w gminie, zaplanowane zostały przesunięcia kadrowe. W referacie komunalnym jedna osoba przebywała wówczas na długotrwałym chorobowym, a druga od lutego zaplanowany miała co najmniej półroczny urlop. Łatając ubytki pracownicze do pracy powróciła na uprzednio zajmowane emerytowana Małgorzata Werk. Ze względu na reorganizację, zaproponowano również czasowe powierzenie obowiązków w referacie komunalnym Anastazji Krzemińskiej, ta jednak (jako jedyna w urzędzie) odmówiła przejścia na inne stanowisko, tłumacząc odmowę brakiem kompetencji. Ze względu na brak porozumienia w tej kwestii, wójt Urszula Bujak w poniedziałek 21 stycznia wymówiła Anastazji Krzemińskiej umowę o pracę z dwutygodniowym okresem wypowiedzenia. Powodem zakończenia współpracy było odrzucenie nowego zakresu obowiązków.

Anastazja Krzemińska nie pogodziła się z utratą stanowiska i weszła w spór sądowy z byłym już pracodawcą. Szanse, by wygrać nie były duże. Jednak była pracownica urzędu gminy w Pankach ma już inne zatrudnienie i powrót na stanowisko do tej gminy nawet w razie wygranej i tak nie wchodził w grę. Urząd Gminy w Pankach nim jednak doszło do zakończenia postępowania sądowego, byłej pracownicy zaoferował ugodę. W ramach porozumienia gmina zapłacić ma Anastazji Krzemińskiej jednomiesięczną wypłatę czyli około trzech tysięcy złotych. Żądania powódki były znacznie wyższe i wynosiły około dziesięciu tysięcy złotych, w tym koszty samego procesu i zastępstwa procesowego – jak dowiadujemy się w urzędzie.

Tym samym sprawę udało załatwić się polubownie bez wyroku sądu.

JAROSŁAW BRZĘCZEK
Klobucka.pl



9 odpowiedzi na “Jest ugoda z byłą urzędniczką”

  1. Antypisior pisze:

    Wójtowa robi co jej sie podoba a ja już szykuje toczke z napisem dla wójtowej

    6
    3
  2. Aga pisze:

    nie robi tylko pracuje i kończy się w końcu powoli patologia, robić można wiele rzeczy, poprzedni wójt wie o co mi chodzi. Dlatego druga kadencja będzie pewna

    5
    7
  3. Arek pisze:

    Za praskiego sekretarka pani Dorota były miesiące że brała ponoć nawet 7 tys wedlug mnie to dużo jeśli chcesz anty pisior to ułóż tak wybory żeby wróciło bo tęsknisz

    6
    1
  4. piotr pisze:

    Taka dobra Wójt, a dla czego uciekają pracownicy do innych gmin,
    Ile gmina będzie płacić za ujęcie wody do PKP na ul. Dworcowej

    1
    4
  5. piotr ty leniu pisze:

    Kto ucieka? Dobrze że uciekł (jeden pracownik) bo trzeba byłoby go zwolnić za zaangażowanie w pracę…, niech się ktoś inny na nim pozna

    3
    1
  6. Magister zarządzania pisze:

    Pani Wójt, jeszcze dwóch krnabrnych pracowników zwolnić i można pracować bez kłód pod nogami.

  7. Antypisior pisze:

    Nie angażuje sie w polityke na tyle by mówić że tęsknie lata mi to koło h…a kto jest osobiście dotkły mnie olewające decyzje pani wójt i widze jak jest wiec pomyśl zanim coś napiszesz

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *